Opowiastki

Facebook – przyszedł czas i na mnie :)

Tak i mi się udało dotrzeć do cudownego dziecka amerykańskiej myśli technologicznej. Choć przyznam szczerze, że szedłem tam najbardziej okrężną drogą, jaką się dało, bo awersja szpiegowsko-antysystemowa brała nade mną górę.

Doszedłem jednak do momentu w którym wszystkie drzwi stały otworem i miały plakietki Facebook. Ponoć nie da rady wejść na wyższy poziom bez przejścia przez te drzwi 🙂

Dobra, dość metafor 🙂 . Zapraszam wszystkich, którzy od czasu do czasu wpadną na niniejszą stronę i poczytają, co autor w przypływie weny naskrobie, do odwiedzenia również od czasu do czasu strony Facebookowej:

LINK – RumFanatic na Facebooku

Może do polubienia strony? Może do zalajkowania jakiegoś zdjęcia? A może po prostu do skomentowania i rozpoczęcia ciekawej dyskusji, jaka czasami się tu rodzi. Z pewnością do aktualnych informacji, jak nowy wpis na blogu będzie miał miejsce.

Zapraszam
@RumFanatic (także na Twitterze 🙂 )

PS 1. Dopiero ogarniam temat Facebookowy, więc proszę o wyrozumiałość 🙂
PS 2. #takasytuacja ostatnio. Jako że przyszły upały, to nawet miłośnik rumu zerknie czasem na półkę i zapragnie zimnego piwerka. Patrzę więc po półkach, patrzę, jakieś nowe piwerko wyszło. Ciemne to takie, skład więc poczytam. A tam „kompozycja aromatyzująca…ble, ble, ble…ciemny rum”. Lubię to! (to tak a propos postu mi się zgrało 🙂 )

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *