Cuba Libre Rum Fanatic
Drinki,  Złamane Klasyki

Złamane klasyki #3 – Cuba Libre, czyli Rum z Colą w wersji RumFanatic

Złamać Cuba Libre? No ale jak to, będziemy łamać drink z rumem? Taki klasyk?

Tak! Jako hektolitrowy żłopacz Cuba Libre myślę, że czuje się na siłach, żeby złamać tego drinka, bo tak naprawdę zauważyłem, jaką ewolucję ten drink u mnie przeszedł. Od klasyka mniej więcej zgodnego ze standardem IBA, do precyzyjnych proporcji, które się wykształciły poprzez lanie „na oko”, a które ostatecznie zmierzyłem, wiedząc, że gdzieniegdzie smak cieszy się popularnością i uznaniem.

Chciałbym też sobie uzurpować patent do nazywania tego „złamasa” RumFanatic Cuba Libre 🙂 (może wypuszczę takiego RTD-ka na rynek?). Choć oczywiście zdaję sobie sprawę, patrząc na Wikipedii na mnogość lokalnych wariacji tego drinka, że ktoś już gdzieś i kiedyś takie coś, jak ja, zrobił.

To, co dla mnie jest istotne, to wyczuwalność smaku rumu w tym drinku i taki jakiś nieuchwytny, ulotny sposób picia. Bo nie chodziło mi, żeby nagle coś wrzucić dziwnego do środka i zrobić rewolucję. Ale żeby bazę zostawić, a zmienić styl tego drinka. Subtelnie, ale jednak inaczej. Taki styl picia, myślę, że bardziej premium aniżeli tylko drink klubowy. Tak mi się wydaje. Takie mam wrażenie. Mam nadzieję, że po lekturze nie będziecie już pić Cuba Libre w inny sposób.

Wyjdźmy od standardu:
– 50 ml jasnego rumu
cola
– lód
– 10 ml soku limonkowego

Do wysokiej szklanki z lodem wlewamy rum, sok limonkowy i dopełniamy colą. Finito.

Co złamiemy w drinku zwanego także „Rum z Colą”? Tylko kręgosłup 😉 Reszta pozostanie bez zmian.

1. Rum

Ciemny. Ciemny rum. Ani biały, ani spiced. Rhum też mi nie podchodzi, choć tu przyznaję, że może jeszcze dobrego nie piłem.

Stary. Im starszy rum, tym lepszy. Chodzi o to, żeby w tym drinku czuć co dobre, a żeby czuć, trzeba też wrzucić co dobre. Granica, to dla mnie 12 lat. Powyżej już trochę szkoda.

2. Cola

Próbowałem wielu i najlepsze Cuba Libre moim zdaniem wychodzi (przepraszam za kryptoreklamę) na Coli Zero. Zastosowanie starszego, a najczęściej przez to słodszego rumu powoduje chęć odjęcia tej słodyczy ze standardowej Coli. Cola oczywiście schłodzona.

3. Proporcje Rumu z Colą.

Tu jest klucz. Zwiększymy oczywiście ilość rumu. Kiedyś w szklance lałem rum mniej więcej do poziomu kostek z lodem. Po zmierzeniu wyszło mi, że leję ok 80 ml. Dopełniałem Colą. Wyszło, że tej Coli było 120 ml.

Czyli 1:1,5. To dla mnie optymalne proporcje.

4. Limonka

Tutaj różnie (choć nie pozostawiam wątpliwości, że trzeba użyć limonki, świeżej) – wyciśnięta końcówka czy dobry plaster, choć najlepiej lubię 1/8 limonki – wyciśniętą i wrzuconą do drinka.

5. Lód

3-4 kostki, w zależności od wielkości (nawet 5 jak są małe). Chodzi o to, by było tego lodu wystarczająco, żeby drink był chłodny, ale nie za dużo, by drinka nie rozwodnić.

6. Szklanka

Niska. Żadnych słomek. Mój ulubiony typ to coś, co znalazłem jako New America Old Fashioned Glass (znalazłem też jako hexagonal glass – generalnie na zdjęciu poniżej). I czego długo szukałem, bo taki dokładnie kształt znalazłem w USA, gdzie moją szklankę (którą sobie dumnie kupiłem we „wszystko po 1 USD”)… zajumali w hotelu 🙂 Pewnie myśleli, że to ich, ale chlip chlip było 🙂

Przygotowanie

Sposób lania taki sam. Do niskiej, ładnej, szklanki z 3-4 kostkami lodu lejemy ciemny rum. 80 ml ciemnego, starzonego rumu. Wciskamy 1/8 limonki i wrzucamy. Zalewamy wszystko 120 ml Coli Zero.

Cuba Libre - w wersji RumFanatic
Cuba Libre – w wersji RumFanatic

Smacznego. Mam nadzieję, że Wam się ten sposób spodoba. Oczywiście sceneria powinna być równie odpowiednia. Dobry klimat nie jest zły.

pozdrawiam
@RumFanatic (obecny na Facebooku i Twitterze)

PS.

Na wikipedii znalazłem coś takiego, przy haśle Cuba Libre, jako regionalne wariacje:

In Poland, when it is mixed using Burn and rum, it is called a Poland Libre. This, because Burn is a popular drink to mix in Poland and the drink turns white and red (the colors of Poland).

WTF? Serio? Grają coś takiego w klubach w PL?

PS2.

In The U.S.A. the Cuba Libre Commonly known as The Gringo is mixed with Vanilla Coke and Captain Morgans White Rum.

Hm, nawet nie wiedziałem, że stworzyłem sobie w USA The Gringo (tam waniliowa Cola jest mocno popularna, nawet mają w wersji light), ale jakoś waniliowa cola zbytnio rum dominowała, a zgodnie z moją „doktryną” w Cuba Libre ma być czuć rum, a nie colę.

PS3.

In Chile and Spain, Cuba Libre is also called „Ron-Cola” and „Cubata”. In Spain it is commonly used dark rum, not light.

Spotkałem się z nazewnictwem „Cubata” też na Kubie, gdzie określali tak Cuba Libre wtedy właśnie, gdy używano ciemny rum.

PS 4.

Sprzedam Wam mój sposób na Cuba Libre w barach i restauracjach. Zamawiajcie osobno. Poproście o colę z lodem i limonką (cytryną) i osobno 50tkę rumu (zazwyczaj tak jest w karcie). Zróbcie swoje Cuba Libre, bo raczej takiego nie dostaniecie, jak zamówicie gotowego drinka (sorry bary 🙂 oczywiście nie wszystkie, ale większość, sorry)

Lubisz Hawanę lub rumy z Kuby? Sprawdź koszulkę z rumowym wzorem z miastem Hawana, stolicą Kuby, w wybranym przez Ciebie kolorze.

Koszulka Rum Fanatic - Hawana
Koszulka Rum Fanatic – Hawana

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *