Appleton 50
Appleton Estate,  Rum,  Rum - biznesowo,  Rumy

Butelka rumu za 22.000 zł?

Po ostatniej wymianie zdań z jednym z komentujących przypomniało mi się, że swego czasu chętnie zamawiałem rumy ze sklepów w Austrii czy Niemczech. Wyszukałem więc odwiedzane przeze mnie strony z ciekawości, co tam zastanę, w jakich cenach i czy czasami czegoś nowego tam teraz nie ma?

Wróciły wspomnienia na przeglądanych stronach, kilka marek się przypomniało, kilka oznaczyłem do koniecznego zakupu (jak przyjdzie, to się pochwalę), ale jedna pozycja całkowicie mnie zszokowała. Marka bardzo dobrze mi znana – jamajski Appleton, z okazji uczczenia 50-lecia uzyskania przez Jamajkę niepodległości (w 2012 roku) wydał edycję limitowaną (800 sztuk!) rumu starzonego w beczkach przez 50 lat!

Z tego co opisują na stronie, jest to najstarszy na świecie rum starzony w beczkach i prawdopodobnie jedyny, który był w beczkach ponad 50 lat.

Cena spytacie? Jak na specjalną okazję (Rocznica Niepodległości), specjalny rum, to musi być też i specjalna cena. W austriackim sklepie – 5280 Euro. Na innych widziałem 5000 USD lub 3500 GBP, czyli od 15.000-22.000 zł.

Mało, dużo?

Wprost, jak za 700 ml brązowego płynu to kosmos, natomiast wydaje mi się, że w takim przypadku trzeba podejść do tematu inwestycyjnie. Inwestycje w wino czy whisky są już dość popularne, również w kraju nad Wisłą znajdują swoich zwolenników, więc czemu nie inwestycja w rum? Myślę, że ta cena, to wypadkowa naturalnie marketingu (rocznica, najstarszy, jedyny, itp) oraz mocno limitowanej edycji uruchamiającej portfele kolekcjonerów wszelakich. Oferowane jest 800 butelek, a pewnie znajdą się tacy, co ten rum nawet spróbują, to szybko zrobi się mniej. Za kilka-kilkanaście lat cena za te butelki będzie dużo wyższa, a roczna stopa zwrotu spokojnie dwucyfrowa.

To co kupować? Kupować :), najlepiej dwie :), jedną inwestycyjnie, jedną do spożycia, bo przecież z życia też trzeba coś mieć 🙂 Ciekawe tylko, jak taki rum może smakować…

50 letni rum Appleton
Appleton 50Y

Zobacz także:

2 komentarze

  • ~Gość

    Fajnie że przyczyniłem się do powstania artykułu 🙂
    Zazdroszczę tych wszystkich doświadczeń z tymi trunkami.
    Próbował może Pan takie rumy jak ron sailor, deadhead, captain morgan private stock, matusalem 23? Ewentualnie mógłbym liczy na jakąś recenzję ?
    Pierwszego z nich zamierzam w niedługim czasie spróbować ponieważ ogólnodostępny w polsce a mało popularny.
    3 ostatnie rumy zawsze chciałem kupić ale niestety jeszcze nigdzie się na nie nie natknąłem.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *