• Rumy
    Recenzje rumów

    Cockspur Fine Rum, Rum Belmont Estate, Rum Santa Teresa 1796 – recenzja

    Szybka wrzutka numer 4 – Cockspur Fine Rum, Belmont Estate oraz Rum Santa Teresa 1796. Na szybką wrzutkę nr 3 zapraszam tutaj. Cockspur Fine Rum Cockspur, czyli rum, o którym miałem już okazję pisać tutaj. Dokładnie było to o Cockspur 12, obecnie zwanym Cockspur VSOR i była to jedna z moich pierwszych recenzji rumowych na blogu. Dość entuzjastycznie napisana, jak na tamte czasy. Dziś może mój entuzjazm bym bardziej zrelatywizował, niemniej jednak nadal uważam, że w kategorii jakość/cena są to bardzo ciekawe rumy i szkoda, że ich jeszcze w PL nie ma na dziś, a przynajmniej nie widziałem. Jeżeli chodzi o meritum, to teraz, kilkadziesiąt butelek po Cockspur 12, muszę…

  • Rumowy barek
    Rum ogólnie

    Mój barek…

    Listy piszecie Piszecie w listach, żeby pokazać barek. Oto i on. Z jednej strony nic wielkiego (ot trochę gipskartonu, światełek i tapety), z drugiej mi się tam podoba. Zaprojektowany specjalnie pod remont pokoju z blatem zachodzącym do kuchni i specjalną stójką z wydrążonymi otworami na 9 butelek. Miało być bardziej szalenie z prześwitami zamiast tapet i białą płytą OSB zamiast blatu, ale zwyciężył konserwatyzm, praktycyzm i użytkowizm. Co się rzuca, to to, że ile by barek nie miał miejsca, to i tak będzie za mało 🙂 Tak oto wygląda barek miłośnika rumu: W sumie 74 butelki (dużo? mało? Trochę więcej niż niektóre restauracje, ale do profeski trochę brakuje) bez wina…

  • Rumowe Prezenty
    Rum ogólnie

    Prezenty, prezenty…

    Lubię prezenty. Zdanie, pod którym pewnie wiele osób spokojnie może się podpisać. Ja od zawsze lubiłem je dostawać, a z czasem przyszła także radość w ich podarowaniu. Minął właśnie okres kumulacji prezentowej – Gwiazdka, przy której zdałem sobie sprawę, jak to dobrze mieć mocno sprecyzowane hobby. Bo znajomość tego hobby pomaga darczyńcy tak w chwilach zwątpienia, jak i zupełnie otwarcie, sprezentować niespodziankę, która jednocześnie będzie pewnikiem na udany prezent. Tak jest właśnie ze mną. Hobby – mocno sprecyzowane – rumowe. Można mnie więc spokojnie i na pewniaka zaskoczyć jakimś ciekawym rumem. Można też oczywiście czymś innym, ze wszystkiego się zawsze cieszę, choć wiem, że z drugiej strony rum, to ułatwienie…