Destylarnia Depaz — stacja 2 serii #FanaticOnTour2024
#FanaticOnTour2024 — stacja 2 — #Depaz #Martynika
Po wizycie w La Favorite ruszyłem na północ, zachodnią częścią wyspy. Pagórki, wąskie drogi, dużo zieleni — zdecydowanie nie były to trasy dla osób doświadczających choroby lokomocyjnej 🙂 Dla przeciwwagi droga prowadziła też wzdłuż nabrzeża, z bardzo miłymi widokami.

Dojazd — w cieniu wulkanu Pelée
Wraz ze zbliżaniem się do destylarni plaże robiły się coraz czarniejsze, a na horyzoncie zaczął być widoczny wulkan Pelée. Po drodze, w miejscowości Saint-Pierre, mija się pomnik ofiar wybuchu wulkanu z 1902 roku.
Depaz jest marką mniej znaną w Polsce — nieco bardziej rozpoznawalna jest siostrzana marka Dillon, produkowana w tym samym miejscu. Do tego dochodzi jeszcze Dormoy, bardzo popularna marka produktów z owocami i innymi dodatkami. Sam Depaz produkuje bardzo dobrą, szeroką paletę rumów, a na wyspie jego produkty są bardzo przystępne cenowo i mają świetny stosunek jakości do ceny.
Najpiękniejszy widok na Martynice
Po dojechaniu ukazał się piękny podjazd i widok — taki widok z biura to i ja mógłbym mieć 🙂 Destylarnia jest pięknie usytuowana na nasłonecznionym zboczu, z bezpośrednią ekspozycją na Morze Karaibskie. Do tego ziemia wulkaniczna — a razem daje to piękny wpływ natury, czyli terroir, na pola trzciny, które pięknie zlewają się na horyzoncie z morzem.Dojazd — w cieniu wulkanu Pelée
Wraz ze zbliżaniem się do destylarni plaże robiły się coraz czarniejsze, a na horyzoncie zaczął być widoczny wulkan Pelée. Po drodze, w miejscowości Saint-Pierre, mija się pomnik ofiar wybuchu wulkanu z 1902 roku.
Depaz jest marką mniej znaną w Polsce — nieco bardziej rozpoznawalna jest siostrzana marka Dillon, produkowana w tym samym miejscu. Do tego dochodzi jeszcze Dormoy, bardzo popularna marka produktów z owocami i innymi dodatkami. Sam Depaz produkuje bardzo dobrą, szeroką paletę rumów, a na wyspie jego produkty są bardzo przystępne cenowo i mają świetny stosunek jakości do ceny.
Najpiękniejszy widok na Martynice
Po dojechaniu ukazał się piękny podjazd i widok — taki widok z biura to i ja mógłbym mieć 🙂 Destylarnia jest pięknie usytuowana na nasłonecznionym zboczu, z bezpośrednią ekspozycją na Morze Karaibskie. Do tego ziemia wulkaniczna — a razem daje to piękny wpływ natury, czyli terroir, na pola trzciny, które pięknie zlewają się na horyzoncie z morzem.

To zresztą bogactwo całej Martyniki — bo destylarnie różnią się między sobą rodzajem trzciny, którą butelkują osobno, do tego jedne mają kolumny (głównie), inne alembiki, a w użyciu są przeróżne beczki. Ta mieszanka stanowi ogromne bogactwo, którego można doświadczyć, zwiedzając wyspę.
Zwiedzanie i proces produkcyjny
Destylarnię można zwiedzić za darmo, po wyznaczonych ścieżkach, a większość napisów jest dwujęzycznych.

Zwiedzanie bardzo mi się podobało, zwłaszcza piękne kolumny do destylacji, których było aż trzy. Teren jest bardzo duży i malowniczy, a widok z posiadłości wraz z ogrodem przednim — niesamowity.

Jedyny minus to schowany za szybą magazyn starzenia beczek — trochę było widać na zewnątrz, ale niewiele. Szkoda, zwłaszcza że inne miejsca (jak JM czy Clément) zrobiły z tego etapu zwiedzania niesamowitą część dla turystów.


Posiadłość Victora Depaza
Opcjonalnie można zwiedzić posiadłość — piękny dom dawnego właściciela, Victora Depaza. Koszt to 5 EUR, do czego dorzucony jest jeden dodatkowy sampel gratis w sklepie.

Degustacja i sklep
Sampling bardzo dobry — można spróbować linii aromatyzowanej, podstawowej oraz starzonej, aż do Depaz XO. Poczęstowano nas też lekko schłodzonym rumem białym, zmacerowanym z tamtejszymi ziarnami kawy i laskami wanilii. Pyszne — będę kombinował, żeby taką miksturę zrobić w domu.

Sklep jest bardzo obszerny i dobrze wyposażony — idzie zrobić dobre zakupy w rozsądnych cenach.
Ocena i rekomendacja
Myślę, że z uwagi na świetną lokalizację jest to jedna z lepszych propozycji do odwiedzenia na Martynice. Połączenie widoku na morze, wulkanu Pelée w tle i trzech pięknych kolumn destylacyjnych robi robotę — to jedno z tych miejsc, gdzie warto zostać dłużej niż tylko na szybkie zwiedzanie.
Następna stacja — Neisson, czyli topowe rumy i najdroższe rzeczy rumowe na wyspie: Armada, Zetwal, trampki i zestaw do Ti Punch za 3 200 EUR. A potem będzie jeszcze ciekawiej 🙂


