• Rebellion,  Rum,  Rumy

    Ciemny rum Rebellion – pozytywne zaskoczenie

    Zakładając bloga nie miałem jasno sprecyzowanego podejścia do jednej kwestii – wymieniania nazw, marek rumów i ich opisywania w kontekście chwalenia/polecania/opiniowania. Nie chciałem być posądzany o promocję, chwalenie za pieniądze, artykuły sponsorowane, itp. a z drugiej strony uważam, że jak coś jest fajne, to warto o tym napisać, jak coś jest niedobre, to też warto o tym wspomnieć. I tego drugiego podejścia będę się trzymać. W jeden z ostatnich weekendów miałem okazję sięgnąć po butelkę ciemnego rumu Rebellion. Sytuacja niezwykła, bo nie należał on do moich ulubionych z widoku i półki cenowej (nadal nie należy, ale o tym później), ale darowanemu koniowi, na półce ojczulka z napojami wyskokowymi, się w…